Home
Czytelnia
Powrót tematu kruchości ludzkiego istnienia

Powrót tematu kruchości ludzkiego istnienia

Co takiego usunęliśmy lub wyparliśmy, a co w czasach epidemii powraca
z całą grozą? O jakich wypartych tematach powinniśmy mówić jako
psychoanalitycy? Będziemy musieli powrócić do kwestii kruchości
naszego życia, której nauczyliśmy się zaprzeczać. To prawda, że plaga,
która szaleje we Włoszech i w wiele innych krajach, ma charakter
niewyobrażalny, ale właśnie nieprzewidywalność tego wydarzenia
ujawnia to, na co w naszych umysłach nie było już miejsca: kruchość
człowieka w obliczu choroby i śmierci.
Na początku opery Powrót Ulissesa do ojczyzny Monteverdi w usta
Ludzkiej Kruchości wkłada te słowa: „Spójrz kruchy śmiertelniku, los
mego życia niepewny/wszystko mnie osłabia, powiew wiatru zbija mnie
z nóg/Czas jest mym stwórcą i on mnie może zniszczyć”. Jednak w
minionych czasach ludzka słabość była obecna, a nawet wszechobecna.
My nauczyliśmy się tego tematu unikać – i to zarówno jako jednostki, jak
i na poziomie społecznym. Napisałem o tym książkę, Kres istnienia,
której tytuł w wydaniu angielskim zyskał odważne tłumaczenie: Making
death thinkable (Uczynić śmierć możliwą do pomyślenia). W książce tej
piszę o śmierci indywidualnej, o tym nieuniknionym aspekcie życia: jak
możemy się na to przygotować, ale w wymiarze pozareligijnym. Jak
można się przygotować na wydarzenie, które unieważnia i znosi
wszystkie wspomnienia o tym, czym byliśmy?
Od dawna już staramy się nie myśleć o śmierci i chorobach jako o
wydarzeniach życiowych. Starzy ludzie nie mieszkają z rodzinami, często
są odsyłani do domów spokojnej starości. Medycyna poczyniła ogromne
postępy, może przedłużyć życie wielu z nas i umożliwić zachowanie
sprawności. Dawno już nie stawialiśmy czoła niebezpieczeństwom
wojny, jak to często bywało w przeszłości. Możemy zaspokoić każdą
zachciankę, o ile nie popadniemy w biedę. Jeśli zapragniemy, wsiadamy
w samolot i lecimy na krótkie wakacje na drugi koniec świata. Dzięki
współczesnej technologii informatycznej można pracować z domu, jak w
tych trudnych czasach, albo kupić coś i spodziewać się dostawy już
nazajutrz.
Wydaje się, że wraz z ogromnym postępem technologicznym w
obszarach ochrony zdrowia i transportu zaczęliśmy wierzyć w to, że
jesteśmy zabezpieczeni przed wszelkimi zagrożeniami i
nieprzewidywalnymi zdarzeniami. Wszystkie te przekonania rozpadają
się dzisiaj stopniowo i nieuchronnie. Wzrasta liczba ofiar epidemii,
pojawia się zagrożenie dla naszego fizycznego przetrwania.
Jakie zadanie staje w tym momencie przed nami jako analitykami?
To wielkie i trudne zadanie, z którym musimy przede wszystkim
zmierzyć się w swoim świecie wewnętrznym: konieczność refleksji nad
ludzką kruchością i uwewnętrznienia tej idei. To nie jest zadanie
pesymistyczne, gdyż chodzi o to, by człowiek myślał o sobie już nie jako
o władcy natury, ale jako o mieszkańcu tej planety. By szanował zarówno
siebie, jak i innych ludzi oraz zdawał sobie sprawę, że jeśli zapomni o
fakcie kruchości naszego istnienia, może zagrozić przetrwaniu ludzkości.
Oczywiście myślę także o bezpośrednim zagrożeniu globalnym
ociepleniem, które również zasługuje na naszą uwagę.
serdeczne pozdrowienia dla wszystkich
Franco De Masi
Przeł. Danuta Golec

Franco De Masi

Przejdź do treści